Strona Główna · · Czerwiec 01 2020 22:33:55
Najczęściej czytane

Tekst alternatywny Ścieki wprost do rzeki (foto video)

Tekst alternatywny Procesja Bożego Ciała (foto video)

Tekst alternatywny Siepraw Budżet Obywatelski Sondaż

Kurtki i płaszcze damskie - zobacz na Ceneo.pl


Tekst alternatywny Łoś w Myślenicach

Tekst alternatywny Sieprawski bieg przełajowy

Tekst alternatywny Rejs po zalewie dobczyckim

Tekst alternatywny Sprawca napadu na tle seksualnym aresztowany

Tekst alternatywny Czy mieszkańcy mają kontakt z sołtysami
Operacja na otwartym sercu w Myślenickim szpitalu.
Wiadomości
Uratowali życie w ostatniej chwili


Waldemar Dutkiewicz i Mariusz Święch z myślenickiego szpitala przeprowadzili operację na otwartym sercu u 47-letniej kobiety. Dopiero drugą w pięćdziesięcioletniej historii tej placówki.

foto:MACIEJ HOŁUJ
Image and video hosting by TinyPic


Dwa dni temu w nocy przywieziono do myślenickiego szpitala 47 - letnią kobietę ugodzoną nożem podczas domowej bójki. Kobieta znajdowała się w stanie krytycznym, dlatego obaj dyżurujący w tę noc lekarze podjęli natychmiastową decyzję o operowaniu. - Stan poszkodowanej pogarszał się w oczach - mówi Waldemar Dutkiewicz, ordynator oddziału chirurgii w myślenickim szpitalu. - Od chwili, gdy skierowaliśmy ją do pracowni rentgenologicznej, do momentu, w którym wywieziono ją na oddział chirurgii minęło zaledwie kilka minut, ale wystarczyło to, aby stan zdrowia kobiety drastycznie się pogorszył. Nie było innego wyjścia, musieliśmy natychmiast operować, bowiem w innym przypadku groziła jej śmierć.

Żaden z dwójki lekarzy podejmujących decyzję o operacji nie myślał w tym momencie o ryzyku i możliwości nieudania się zabiegu. - Nie ma w takich momentach czasu na zbyt długie dywagacje, nie myśli się, tylko przystępuje do działania, w grę wchodzi przecież ludzkie życie, a wówczas emocje muszą zejść na drugi plan - mówi Mariusz Święch.

Operacja była bardzo skomplikowana. Polegała na otwarciu klatki piersiowej, rozcięciu mostka, rozsunięciu żeber i dostaniu się poprzez worek osierdziowy do serca. - Rana miała głębokość kilku centymetrów, gdzieś około dziesięciu, zadana została długim narzędziem, które przebiło na wylot mostek - mówi Waldemar Dutkiewicz. - Przez cały czas zabiegu krew z serca wylewała się do worka osierdziowego powodując tamponadę serca i stanowiąc bezpośrednie ryzyko zgonu. Po zaszyciu rany w samym sercu specjalnymi szwami naczyniowymi, zamknęliśmy klatkę piersiową, zaszywając wcześniej nićmi stalowymi mostek.

Natychmiast po zabiegu stan operowanej znacznie się poprawił. Nastąpiła stabilizacja krążeniowa. Kobieta została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Wczoraj ją wybudzono. - Kobieta jest już przytomna, otwiera oczy, reaguje na bodźce świata zewnętrznego, rozumie i wykonuje polecenia - mówi Waldemar Dutkiewicz. - To dobrze rokuje i daje nadzieję, że wszystko będzie OK. Zadecydują teraz o tym najbliższe godziny.

25 lat temu pierwszą tego typu operację na otwartym sercu w myślenickim szpitalu przeprowadził, dzisiaj już przebywający na emeryturze, lekarz chirurg Bolesław Stożek.

- Był to bardzo podobny przypadek, jak ten, z którym zetknęli się Waldemar Dutkiewicz i Mariusz Święch - mówi nam dzisiaj Bolesław Stożek o tamtym zdarzeniu. - Do szpitala przywieziono kobietę w wieku pomiędzy 40, a 50 rokiem życia dźgniętą nożem w domowej sprzeczce. Musieliśmy natychmiast operować, bowiem w przeciwnym razie kobieta mogła umrzeć. Operacja trwała około godziny. Otwarliśmy klatkę piersiową i poprzez worek osierdziowy dostalismy się do serca.

Operacja się udała. Kobieta zaczęła nawet chodzić, żyła jednak jeszcze tylko dwa tygodnie. - W miejscu operowanym wytworzył się tętniak, który stał się przyczyną zgonu - wspomina Bolesław Stożek. - Miałem pewne podejrzenia, ale konsultujący chorą lekarz jednej z klinik kardiochirurgii w Krakowie twierdził, że wszystko jest w najlepszym porządku. Nie mieliśmy podstaw, aby mu nie wierzyć.

Obaj lekarze, którzy w tym tygodniu operowali ranną kobietę stwierdzili, że miała ona ogromne szczęcie, że tak szybko przywieziono ją do szpitala. - To mieszkanka Myślenic, zatem dość szybko znalazła się w naszym szpitalu, gdyby nie to, mogło być różnie - twierdzi Mariusz Święch.

Operacja na otwartym sercu w myślenickim szpitalu nie jest jedynym przykładem odważnej i skutecznej pracy tutejszych lekarzy. Kilka lat temu lekarz chirurg Jacek Pucz przyszył pacjentowi rękę odciętą przez piłę mechaniczną.

OPRACOWAŁ
Maciej Hołuj -Dziennik Polski
redakcja dnia marzec 31 2012 20:00:45
1 Komentarzy · 1833 Czytań · Drukuj
Komentarze
mustafa dnia marzec 31 2012 20:57:19
Takie operacje raczej w szpitalach powiatowych się nie przeprowadza,więc ukłon dla lekarzy a dla pacjentki szybkiego powrotu do zdrowia.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Menu strony
Polecamy




Sufi w tulipanach

Sufi w tulipanach
Na Forum
Najnowsze Tematy
Internet światłowodowy
Wybory Samorządowe 2018
Nowi dyrektorzy szkó...
Radio Taxi
Czas wolny
Najciekawsze Tematy
Bieg sieprawski [11]
Nudy Nudy Nudy [7]
Szczepienie psów [7]
awaria kosiarki [7]
Kim jesteśmy? [6]
Wyszukaj w serwisie
Szukaj:
Newsy Forum
Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 189
Najnowszy Użytkownik: Sylwia
Statystyki
stat4u
z.d





========== ============ ----------------- ------------------- ------------------- ===========

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl